Debatę otworzyła Urszula Stefanowicz, która przedstawiła raport Koalicji Klimatycznej, poświęcony wpływowi zmiany klimatu na bezpieczeństwo narodowe, w kluczowych obszarach funkcjonowania państwa, takich jak ochrona zdrowia, wytwarzanie żywności czy produkcja energii. Analiza wskazuje na konieczność uwzględnienia zagrożeń klimatycznych w dokumentach strategicznych państwa, w tym w Strategii Bezpieczeństwa Narodowego.
Wybrane rekomendacje zawarte w raporcie:
- W zakresie zarządzania kryzysowego należy poprawić zdolności do analizy danych i przepływ informacji między instytucjami, wdrożyć zalecenia Najwyższej Izby Kontroli (NIK) dotyczące koordynacji służb oraz wykorzystać nowoczesne technologie, takie jak sztuczna inteligencja, do usprawnienia działań.
- Rekomenduje się przyjęcie ustawy o ochronie klimatu, która określiłaby jasne cele i harmonogram osiągnięcia neutralności klimatycznej.
- Konieczne jest wsparcie rolników w adaptacji do zmian klimatu oraz integracja planowania przestrzennego z zarządzaniem zlewniowym w celu poprawy retencji wody i zapobiegania powodziom oraz suszom.
- Kluczowe jest wyznaczenie i ochrona obszarów błękitno-zielonej infrastruktury, które powinny być traktowane na równi z infrastrukturą krytyczną.
Bezpieczeństwo narodowe a zmiana klimatu
Starszy brygadier Dariusz Marczyński, doradca Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) podkreślił, że resort dostrzega zagrożenia klimatyczne, a nowa ustawa o ochronie ludności wiąże bezpieczeństwo państwa z zagrożeniami naturalnymi. Ministerstwo postrzega te zagrożenia w kontekście budowania odporności społecznej i poprawy reagowania na katastrofy naturalne, które stają się coraz częstsze.
– Tworząc ustawę o ochronie ludności i obronie cywilnej kierowaliśmy się tym, że dzisiaj nie można widzieć ochrony ludności bez zagrożeń wynikających ze zmiany klimatu. Mamy przykład ubiegłorocznej powodzi i mnóstwo innych przykładów oraz prognozy mówiące, że takich zdarzeń będzie więcej. One przebijają się do świadomości decydentów i ludności – mówił Marczyński podczas spotkania.
Przedstawiciela MSWiA niepokoi jednak rosnący udział w społeczeństwie osób uważających, że zachodzące zmiany mają niewielki wpływ na ich życie. Mimo wzrostu zagrożeń świadomość w zakresie skutków zmiany klimatu jest wciąż niewystarczająca. Wiele osób oczekuje przy tym, że państwo zajmie się wszystkimi problemami, podczas gdy dla budowania odporności ważna jest również inicjatywa obywatelska. Chcieliby tą sytuację zmienić.
Dodał także, że obecne plany zarządzania kryzysowego są ubogie w zakresie zarządzania ryzykiem. Konieczne jest wzmocnienie tego elementu, aby przejść od samej oceny ryzyka do aktywnej redukcji zagrożeń. Zauważył, że potrzebne jest systemowe podejście do problemu, które pozwoli na ustalenie priorytetów działań. Brak koordynacji między różnymi ministerstwami i podmiotami sprawia, że działania są często doraźne, a nie długofalowe.
Doradca Ministra mówił również o konieczności współpracy. Brak przejrzystego, transparentnego dialogu na temat ryzyk utrudnia efektywną współpracę między rządem, samorządami a organizacjami pozarządowymi. Samorządy czują się często osamotnione w działaniach prewencyjnych, szczególnie w kwestiach ochrony przed powodziami.
Wpływ zmiany klimatu na zdrowie publiczne
Doktor habilitowany nauk medycznych i nauk o zdrowiu Filip Raciborski, Prodziekan ds. Zdrowia Publicznego Wydziału Nauk o Zdrowiu z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego omówił wpływ zmian klimatu na zdrowie publiczne, podkreślając, że nie jest to problem przyszłych pokoleń, ale realne zagrożenie, z którym mierzymy się już dziś.
Doktor podzielił negatywne skutki zmiany klimatu dla zdrowia publicznego na bezpośrednie i pośrednie. Bezpośrednie to między innymi częstsze fale upałów prowadzące do wzrostu liczby udarów cieplnych, niewydolności nerek i zaostrzenia chorób sercowo-naczyniowych. Badania pokazują, że w okresach ekstremalnych upałów znacznie wzrasta liczba zgonów, szczególnie wśród osób starszych, dzieci i przewlekle chorych.
Natomiast pośredni wpływ na zdrowie mają na przykład związane ze zmianą klimatu niedobory żywności i wody, skażenie wody oraz destabilizacja ekosystemów sprzyjająca rozprzestrzenianiu się chorób wektorowych, takich jak denga czy borelioza. W przypadku tej ostatniej wzrost liczby zachorowań jest związany z wydłużeniem okresu aktywności kleszczy i wzrostem ich populacji. Innym przykładem jest wydłużony z powodu wyższych temperatur okres pylenia roślin, w tym takich, których pyłek jest silnym alergenem, np. ambrozji.
Na początku swojej wypowiedzi dr Raciborski wskazał też na problemem nakładania się na siebie różnych szkodliwych dla zdrowia czynników. – Z wyników badań wiemy, że o ile zanieczyszczenie środowiska wpływa bezpośrednio na zmiany klimatyczne, również zmiany klimatyczne w połączeniu z zanieczyszczeniem środowiska dodatkowo wpływają na zdrowie człowieka, prowadząc do różnego typu bardzo niepokojących zjawisk.
Przykładem takiego zjawiska jest drastyczny wpływ na śmiertelność współwystępowania upałów i wysokiego zanieczyszczenia powietrza. Ten efekt jest najbardziej widoczny w centrach miast, gdzie temperatura w ramach miejskiej wyspy ciepła może być wyższa nawet o 10-12°C niż na przedmieściach.
Ekspert zwrócił również uwagę na narastający problem dezinformacji. Mimo dowodów naukowych coraz więcej Polaków uważa, że zmiana klimatu jest niezależna od człowieka – z badania Fundacji DigitalPoland wynika, że w 2024 roku było to aż 27% ankietowanych. Utrudnia to podejmowanie działań prewencyjnych.
Specjalista podkreślił, że zmiana klimatu to wyzwanie systemowe, które wymaga skoordynowanych działań na wszystkich poziomach – od rządu, przez samorządy, po społeczeństwo. Niezbędne są inwestycje w zielone technologie w sektorze zdrowia, szkolenia personelu medycznego oraz zachęty finansowe, które ułatwią długofalowe działania adaptacyjne.
Wpływ zmiany klimatu na bezpieczeństwo żywnościowe Polski
Dr Paulina Sobiesiak-Penszko, Prezeska Zarządu z Instytutu Strategii Żywnościowych “Grunt” rozpoczęła swoją prezentację od podkreślenia, że bezpieczeństwo żywnościowe jest często rozumiane zbyt wąsko.
– Bezpieczeństwo żywnościowe postrzegamy zazwyczaj w wąskim zakresie jako fizyczną dostępność żywności. To znaczy, że żywność powinna być w naszym zasięgu, powinniśmy móc ją kupić. Oczywiście tu pojawia się ten aspekt ekonomiczny. Natomiast rzadziej rozmawiamy o jakości żywności i o tym, w jaki sposób ta żywność jest wytwarzana – tłumaczyła. W jej ocenie jest to ściśle związane z dbałością o środowisko i klimat.
Prelegentka zwróciła uwagę, że żywność coraz częściej postrzegana jest nie tylko w kategoriach ekonomicznych, ale także jako podstawa zdolności obronnych i stabilności społecznej państwa. Globalizacja i spekulacje na rynku żywnościowym sprawiają, że cały system jest bardzo kruchy, co pokazała m.in. wojna w Ukrainie oraz awarie prądu w Hiszpanii i Portugalii.
Skutki zmiany klimatu, takie jak upały, susze, nieregularne opady czy degradacja gleb, stanowią bezpośrednie zagrożenie dla produkcji żywności. Dr Sobiesiak-Penszko, powołując się na dane z raportu Koalicji Klimatycznej, pokazała, że rosnące temperatury prowadzą do spadku plonów zarówno w skali globalnej, jak i w Polsce. Zmieniający się klimat umożliwia uprawę nowych gatunków, jak winorośl czy sorgo, ale jednocześnie zagraża tradycyjnym uprawom, np. zbóż ozimych i ziemniaków. Rośnie także ryzyko chorób roślin i zwierząt oraz pojawiania się nowych szkodników, co dodatkowo zwiększa niestabilność podaży żywności.
Ekspertka podkreśliła, że polscy rolnicy dostrzegają problemy klimatyczne. Badania fundacji More in Common pokazują, że rolnicy obawiają się degradacji środowiska i susz. 70% z nich uważa, że transformacja w sektorze rolno-spożywczym to konieczność lub szansa. Jednak głównym problemem jest brak wiedzy i informacji, jak ten proces wpłynie na ich gospodarstwa.
Wśród słabych punktów polskiego systemu żywnościowego ekspertka wymieniła:
- starzenie się populacji rolników,
- uzależnienie od importu surowców (nawozów, pasz),
- wysokie ceny energii,
- model intensywnego rolnictwa,
- brak silnych, lokalnych systemów żywnościowych.
Dr Sobiesiak-Penszko przedstawiła szereg rekomendacji działań służących wzmocnieniu bezpieczeństwa żywnościowego Polski:
- Przeniesienie dyskusji o klimacie z obszaru polityki środowiskowej do obszaru ochrony i stabilności państwa. Jest to zgodne ze stanowiskiem NATO, które uznało zmianę klimatu za zagrożenie strategiczne.
- Dostrzeżenie potencjału i wsparcie małych gospodarstw, jako ważnego elementu strategii obronności państwa.
- Wzmocnienie pozycji rolników wobec handlu i przetwórstwa, rozwijanie krótkich łańcuchów dostaw oraz włączanie miast w proces budowania bezpieczeństwa żywnościowego. Miasta mają dużą rolę do odegrania, np. poprzez lokalizowanie zamówień publicznych i budowanie odpowiedniej infrastruktury.
- Opracowanie Krajowego Planu Adaptacji Rolnictwa do skutków zmian klimatu, z uwzględnieniem analizy kosztów i korzyści poszczególnych działań.
- Działania edukacyjne skierowane do rolników oraz inwestycje w badania nad uprawami odpornymi na stres klimatyczny.
Prelegentka podkreśliła, że budowanie lokalnej produkcji żywności jest elementem patriotyzmu gospodarczego, ponieważ zwiększa odporność społeczną i zmniejsza zależność od globalnych zakłóceń. Ma to również pozytywny wpływ na lokalne gospodarki i dostęp do świeżej żywności. Wzmacnianie bezpieczeństwa żywnościowego może stać się narzędziem do budowania zaufania między mieszkańcami miast i wsi.
Trudne pytania i rozwiązania
W drugiej części spotkania odbyła się dyskusja. Jednym z kluczowych pytań zadanych przez uczestników było, jak sprawić, by politycy zaczęli traktować zagrożenia klimatyczne w kontekście bezpieczeństwa narodowego poważnie. Padły różne odpowiedzi.
- Ekspert z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) wskazał na brak zintegrowanej strategii. Mimo że poszczególne departamenty posiadają cząstkową wiedzę na temat zagrożeń, brakuje narzędzia, które połączyłoby te informacje w całość. Zdaniem eksperta, potrzebna jest koordynacja na najwyższym szczeblu administracji publicznej, aby przygotować kompleksowy materiał, który mógłby stanowić podstawę do budowania świadomości politycznej i społecznej.
- Ekspertka z Koalicji Klimatycznej zwróciła uwagę, że apele o koordynację działań są już kierowane do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Podkreśliła, że brak odpowiedzialnego podejścia do decyzji politycznych prowadzi do działań sprzecznych z zasadami bezpieczeństwa klimatycznego, czego przykładem jest blokowanie rozwoju energetyki wiatrowej. Stwierdziła, że politycy często bazują na poczuciu strachu i bezradności społeczeństwa, negując potrzebę wdrażania polityk klimatycznych, zamiast dostarczyć obywatelom informacji, które złagodziły by ich obawy i ułatwić im udział w podejmowaniu decyzji.
- Ekspertka ds. bezpieczeństwa żywnościowego zasugerowała potrzebę stworzenia nowej, strategicznej narracji na temat zagrożeń klimatycznych. Podkreśliła, że trzeba jednoznacznie pokazywać, że susze czy powodzie to nie “ekologia”, lecz realne zagrożenia dla gospodarki, wojska i społeczeństwa. Wskazała, że presja ze strony ważnych środowisk, takich jak lekarskie, może być kluczowa w przenoszeniu debaty z abstrakcyjnego poziomu na konkretne, dotykające obywateli problemy.
- Ekspert medyczny odniósł się do dwóch poziomów działań. Na poziomie politycznym wyraził obawy, że dyskusja o klimacie jest podatna na dezinformację, często celowo rozpowszechnianą, aby podzielić społeczeństwo. Natomiast na poziomie urzędniczym i samorządowym dostrzegł duży potencjał. Podkreślił, że oddolne działania samorządów, takie jak tworzenie miejskich przestrzeni zielonych, mogą w namacalny sposób poprawiać komfort życia mieszkańców i budować świadomość społeczną na temat korzyści płynących z adaptacji klimatycznej.
Jeden z uczestników zwrócił uwagę, że w raporcie brakuje osobnego rozdziału poświęconego społecznym skutkom zmiany klimatu. Wskazał, że w obliczu braku wody czy energii, które mogą wystąpić z dnia na dzień, mogą pojawić się poważne naruszenia porządku publicznego. Eksperci zgodzili się z wagą tego tematu, ale wskazali, że kwestie społeczne przenikają wszystkie omawiane obszary bezpieczeństwa.
Inny uczestnik zapytał o ewentualne plany rządowej kampanii informacyjnej, która pokazywałaby, jak inwestycje w odporność budynków na zmiany klimatu mogą jednocześnie poprawiać bezpieczeństwo. W odpowiedzi eksperci przyznali, że nie słyszeli o takiej inicjatywie na poziomie państwowym, choć zauważyli, że niektóre samorządy, jak Warszawa, wprowadzają już lokalne standardy zielonego budownictwa.
Na koniec dyskusji jeden z uczestników poprosił prelegentów o wskazanie dwóch lub trzech priorytetowych działań, które powinny zostać podjęte na poziomie systemowym.
- Dariusz Marczyński z MSWiA powtórzył, że najważniejszym priorytetem jest stworzenie kompleksowej, wielosektorowej strategii z jasnym “gospodarzem tematu” oraz prowadzenie działań edukacyjnych na wszystkich poziomach.
- Dr Filip Raciborski podkreślił potrzebę długofalowego planu transformacji systemu ochrony zdrowia z uwzględnieniem zmian demograficznych oraz szczegółowej analizy ekonomicznej, która wskaże, które inwestycje w sektorze są najbardziej opłacalne.
- Dr Paulina Sobiesiak-Penszko wskazała na konieczność opracowania krajowej polityki żywnościowej, która połączyłaby politykę rolną, zdrowotną, społeczną i konsumencką. Jej zdaniem, kluczowe jest wsparcie mniejszych gospodarstw oraz rozwijanie lokalnych systemów żywnościowych.