Po latach dominacji Fideszu, władzę przejmuje partia TISZA z Péterem Magyarem na czele. Już jutro, 9 maja, Węgry zyskają oficjalnie nowy rząd. Gabinet Magyara szykuje zmianę w polityce klimatycznej i energetycznej: od atomu po całkowite odcięcie się od rosyjskich wpływów. Sprawdziliśmy, co to oznacza dla Budapesztu i Europy.
Sukces partii TISZA (Partia Szacunku i Wolności) w wyborach parlamentarnych w 2026 r. otworzył jej drogę do większości konstytucyjnej i zakończył na Węgrzech epokę Viktora Orbána. Formacja pod wodzą byłego polityka Fideszu, Pétera Magyara, zapowiada teraz kurs proeuropejski, walkę z korupcją oraz zwrot w sektorze energii.
Eksperci nie mają wątpliwości, że zmiana władzy to szansa na wyciągnięcie kraju z zapaści.
– Rząd Orbana przez ostatnie lata nie tylko nie dbał o ochronę środowiska, ale także niszczył społeczeństwo obywatelskie i organizacje pozarządowe walczące o odejście od wykorzystywania pochodzących z Rosji nieodnawialnych surowców energetycznych i rozwój energetyki odnawialnej – mówi prof. Zbigniew Karaczun z SGGW, ekspert Koalicji Klimatycznej.
Nowy gabinet daje nadzieję na włączenie Węgier w europejski nurt ochrony przyrody i neutralności klimatycznej.
– Mam nadzieję, że nowy rząd to zmieni, a Węgry włączą się w ogólnoeuropejskie działania na rzecz odbudowy przyrody i osiągnięcie neutralności klimatycznej. Plany nowego rządu pokazują, że Węgry mogą stać się europejskim liderem transformacji energetycznej. Trzymam kciuki, aby to się im udało – dodaje prof. Karaczun.
Już jutro, 9 maja, nowy rząd oficjalnie złoży przysięgę. Jak będzie wyglądać to „nowe otwarcie” pod banderą partii TISZA? Oto kluczowe nazwiska i priorytety władzy, która ma ambicję odmienić energetyczne oblicze Węgier.
Manager z Shella i dyrektor ZOO: nowe twarze węgierskich resortów
Péter Magyar postawił na nazwiska, które mają przywrócić zaufanie inwestorów. Tekę Ministra Energii ma objąć István Kapitány – manager wysokiego szczebla z koncernu Shell. Jego międzynarodowe doświadczenie ma pomóc w przeprowadzeniu reformy strategii energetycznej kraju.
Z kolei za środowisko, ochronę przyrody i dobrostan zwierząt odpowiadać będzie László Gajdos. To postać kultowa w swoim regionie – przez 30 lat zarządzał zoo w Nyíregyházie, a w wyborach przegonił kandydata Fideszu, zdobywając dwukrotnie większą liczbę głosów.
Rozstanie z Rosją i wielka rewizja atomu
Najbardziej ambitnym punktem programu jest plan całkowitego uniezależnienia się od rosyjskiej energii do 2035 r. W planach jest m.in. rozwój energii wiatrowej i geotermalnej, modernizacja sieci i rewizja projektu budowy elektrowni jądrowej Paks II.
– TISZA planuje całkowite uniezależnienie się od rosyjskiej energii do 2035 roku. Chce znacząco rozwinąć sektor energii wiatrowej i geotermalnej do 2040 roku oraz zmodernizować sieć energetyczną. Otwartym pytaniem pozostaje, jak rząd pogodzi swój termin (2035) z unijnym celem odejścia od rosyjskich surowców do 2027 roku. W planach jest także rewizja projektu budowy elektrowni jądrowej Paks II , co może oznaczać całkowite przemodelowanie dotychczasowej strategii nuklearnej Budapesztu – mówi Tibor Schaffhauser, współzałożyciel think tanku Green Policy Center.
Taniej dla domów, ale i firm
Nowy rząd nie zamierza rezygnować z ochrony obywateli przed wysokimi cenami, ale chce wprowadzić pewne zmiany. Program Rezsicsökkentés Plusz ma objąć preferencyjnymi stawkami nie tylko gospodarstwa domowe, ale również przedsiębiorstwa.
– W walce z ubóstwem energetycznym mają pomóc celowane dotacje i obniżony VAT na drewno opałowe. Prawdziwą pomocą ma być jednak modernizacja – rząd planuje przeznaczyć 1000 mld forintów z funduszy unijnych na renowację ok. 100 tys. domów rocznie oraz rozwój magazynów energii – tłumaczy ekspert.
“Czyste Węgry” i polskie wzorce na torach
Węgry mają stać się krajem nowoczesnej retencji wody, by skutecznie walczyć z suszami.
– W ramach nowej polityki gospodarki wodnej kluczowym celem jest przekształcenie Węgier w kraj skutecznie zatrzymujący wodę. Ma to zostać osiągnięte poprzez przywrócenie naturalnych cykli wodnych oraz rozwój retencji krajobrazowej, co pozwoli skutecznie przeciwdziałać narastającym suszom – mówi Schaffhauser.
Program “Czyste Węgry” zakłada z kolei zwiększenie kontroli w przemyśle – fabryki akumulatorów zostaną objęte stałym monitoringiem, a za zatruwanie środowiska będą grozić dotkliwe kary.
Transformacja czeka też podróżnych. Magyar zapowiada modernizację kolei, biorąc za wzór rozwiązania z Polski, Czech i Austrii. Pociągi mają stać się realną alternatywą dla dróg, choć sieć autostrad będzie nadal rozbudowywana, a mechanizmy ochrony cen paliw utrzymane.
Czy Bruksela odkręci kurek z pieniędzmi?
Program partii TISZA brzmi nowocześnie i wpisuje się w unijne cele dekarbonizacji, jednak eksperci studzą emocje. Sukces planów Magyara zależy od dwóch czynników:
– Na ten moment program pozostaje jednak na dość ogólnym poziomie. Kluczowe dla jego realizacji będzie odblokowanie funduszy unijnych oraz zdolność rządu do egzekwowania surowszych przepisów od wielkich graczy przemysłowych. Przyszły kierunek polityki Węgier stanie się jasny po oficjalnym sformowaniu gabinetu i podjęciu pierwszych decyzji finansowych – podsumowuje założyciel think tanku Green Policy Center.
Pierwsze oficjalne wizyty nowego premiera w Warszawie i Wiedniu mają być sygnałem, że Węgry wracają do serca europejskiej polityki.