Z dwuletnim opóźnieniem rząd przyjął w dn. 08.06.2026 zaktualizowaną wersję KRAJOWEGO PLANU W DZIEDZINIE ENERGII I KLIMATU DO 2030 (KPEiK), która nadal jest niewystarczająca w stosunku do osiągnięcia neutralności klimatycznej. Nie jest to też klarowna ani innowacyjna strategia wdrażania ambitnej transformacji gospodarczej, w tym energetycznej. Aktualizacja KPEiK jest jednak krokiem we właściwym kierunku. Pozytywnie należy ocenić większy (choć zdecydowanie zbyt zachowawczy) udział OZE, rozwój sieci energetycznych oraz dostrzeżenie społecznych aspektów transformacji. Jednocześnie dokument pozostaje również zbyt ostrożny w zakresie tempa odchodzenia od paliw kopalnych, nadmiernie opiera bezpieczeństwo energetyczne na gazie ziemnym i energetyce jądrowej oraz nie wykorzystuje pełnego potencjału efektywności energetycznej, rozwoju OZE i działań adaptacyjnych. Naszym zdaniem ważne jest, że Polska posiada taki dokumentu, ale w tej perspektywie pozostaje nadal wiele do zrobienia, aby budować społeczeństwo, gospodarkę i środowisko przyrodnicze odporne i bezpieczne w obliczu multikryzysu, który dotyka nasz kraj w coraz większym stopniu.
Kluczowe kwestie
- KPEiK nie wykorzystuje pełnego potencjału redukcji emisji – w energetyce, przemyśle, transporcie i rolnictwie oraz jest niewystarczający do osiągnięcia celu neutralności klimatycznej UE do 2050 r.
- Nadal brak precyzyjnego harmonogramu odejścia od węgla i niewystarczające jest tempo przygotowania alternatywnych miejsc pracy dla regionów górniczych.
- KPEiK zakłada znaczącą rolę gazu ziemnego do lat 40., co może utrwalić zależność od importu paliw kopalnych. Brakuje jasnej daty całkowitego odejścia od gazu i strategii zmniejszania zapotrzebowania na to paliwo w kontekście redukcji emisji oraz budowy odporności państwa na kryzysy, jak również uwzględnienia emisji metanu z łańcucha dostaw gazu w kalkulacji śladu węglowego tego paliwa.
- Potencjał energetyki wiatrowej i słonecznej, a także biogazu jest zdecydowanie większy niż zakłada KPEiK. Udział OZE w 2030 r. mógłby przekroczyć 60% w produkcji energii elektrycznej, gdyby tylko szybciej usunięto bariery regulacyjne i inwestycyjne.
- Dokument koncentruje się głównie na dużych inwestycjach (offshore, atom, duże farmy OZE), poświęcając niewiele uwagi rozproszonej energetyce, w tym energetyce obywatelskiej – brakuje ambitnych celów dotyczących rozwoju spółdzielni energetycznych, społeczności energetycznych, klastrów energii i lokalnych rynków energii.
- Niedoszacowana jest rola efektywności energetycznej – najwięcej miejsc pracy i oszczędności mogłyby powstać dzięki termomodernizacji budynków, rozwojowi rynku usług energetycznych, pomp ciepła, magazynów energii i gospodarki obiegu zamkniętego.
- Redukcja ubóstwa energetycznego jest deklaratywnie słuszna, ale wymaga znacznie większych nakładów na termomodernizację budynków jednorodzinnych oraz wsparcie najuboższych gospodarstw domowych.
Pozostałe ważne kwestie
- KPEiK nie przedstawia harmonogramu wycofywania subsydiów wspierających paliwa kopalne i wysokoemisyjne formy działalności gospodarczej. Różnego rodzaju ulgi podatkowe, zwolnienia akcyzowe czy preferencje dla paliw kopalnych osłabiają efektywność polityki klimatycznej i pochłaniają środki, które mogłyby wspierać transformację. Nadal istnieją instrumenty finansowe i podatkowe sprzyjające indywidualnemu transportowi samochodowemu kosztem kolei i transportu publicznego. Część systemów wsparcia nadal premiuje intensywne modele produkcji rolnej o wysokiej presji na środowisko zamiast praktyk regeneratywnych i ekologicznych.
- Brakuje kompleksowej strategii budowy krajowego łańcucha dostaw dla OZE, magazynów energii i technologii niskoemisyjnych. Nadal nie ma wystarczających zachęt dla magazynów energii i elastyczności popytu.
- Modernizacja sieci, w tym sieci lokalnych, powinna rozpocząć się kilka lat wcześniej, a obecnie musi zdecydowanie przyspieszyć.
- Szybsze odejście od spalania węgla i gazu w ciepłownictwie mogłoby przynieść większe korzyści zdrowotne i niższe koszty leczenia chorób związanych ze smogiem.
- Przyjęty plan zakłada znaczne zwiększenie zużycia biomasy w elektrowniach i elektrociepłowniach, co w scenariuszu WEM wiąże się z ryzykiem importu biomasy o wartości 50 mld zł w latach 2030-2040. Dokument powinien wskazywać ścieżkę stopniowego wycofywania biomasy z zawodowej energetyki i zastąpienia ją przez energetykę rozproszoną, opartą o usługi energetyczne, zarządzanie energią, efektywność energetyczną, pompy ciepła i rozwój OZE.
- Ważnym ogniwem działań w zakresie transformacji powinna być wystarczalność energetyczna, czyli takie kształtowanie postaw w organizowaniu gospodarki, infrastruktury i stylu życia, aby zapewnić ludziom i gospodarce potrzebne usługi energetyczne przy możliwie najmniejszym i elastycznym zużyciu energii, bez pogarszania jakości życia i warunków produkcji oraz usług.
- Transformacja powinna jednocześnie wzmacniać bioróżnorodność, poprawiać stan wód, gleb i ekosystemów. Dokument nie pokazuje w wystarczającym stopniu synergii między polityką klimatyczną a ochroną przyrody oraz wdrażaniem unijnego prawa o odbudowie zasobów przyrodniczych. Brakuje konkretnych działań dotyczących renaturyzacji rzek, odtwarzania mokradeł, ochrony lasów o wysokiej wartości przyrodniczej oraz zwiększania pochłaniania CO₂ przez ekosystemy. KPEiK nie pokazuje w sposób kompleksowy, jak transformacja energetyczna będzie wspierać retencję krajobrazową, przeciwdziałanie suszy oraz ograniczanie ryzyka powodziowego.
- Dokument szczegółowo opisuje koszty inwestycji, ale nie pokazuje kosztów wynikających z braku lub opóźnienia działań (koszty zaniechania). Nie oszacowano kosztów susz, powodzi, fal upałów, pożarów, strat w rolnictwie i infrastrukturze wynikających ze zmiany klimatu. Brakuje pełnego rachunku kosztów zdrowotnych związanych z zanieczyszczeniem powietrza, upałami i chorobami klimatozależnymi, a także kalkulacji oszczędności dla NFZ wynikających z realizacji ambitniejszej polityki transformacji.
- Dokument ignoruje ograniczenia jakie zmiana cyklu hydrologicznego będzie oznaczała dla możliwych i pożądanych kierunków rozwoju polskiej gospodarki i systemu elektroenergetycznego. O ile szybsze odejście od spalania i wydobycia węgla poprawi jakość oraz lokalne zasoby wód słodkich, o tyle wybór dużych inwestycji w energetykę konwencjonalną wpłynie negatywnie na zasoby i ekosystemy wodne w Polsce w porównaniu z alternatywnymi scenariuszami rozwoju polskiej gospodarki i energetyki inwestycjami w budowaną w celu zaspokojenia potrzeb lokalnych energetykę wiatrową i słoneczną. Dokument ignoruje też wrażliwość planowanej infrastruktury energetycznej na zmieniający się cykl hydrologiczny oraz coraz dłuższe okresy suszy w tym hydrogeologicznej i hydrologicznej w Polsce w najbliższych dziesięcioleciach.
Nowe KPEiK do 2040
Na realizację obecnie zaktualizowanego KPEiK zostały cztery lat. Komisja Europejska przygotowuje nowe rozporządzenie w kwestii prac nad KPEiK do roku 2040. Dlatego rząd w szerokim procesie partycypacyjnym powinien jak najszybciej rozpocząć szeroko zakrojone prace nad nowym KPEiK, który powinien wyjść poza samą transformację energetyczną i stać się strategią budowy odpornej, neutralnej klimatycznie i konkurencyjnej gospodarki. Najważniejszymi priorytetami KPEiK 2040 powinny stać się:
- Pełna dekarbonizacja gospodarki w tym przede wszystkim energetyki.
- Efektywność i odpowiedzialność energetyczna jako nadrzędna zasada horyzontalna.
- Demokratyzacja energetyki tak aby budować bezpieczeństwo energetyczne od dołu.
- Adaptacja do zmiany klimatu z uwzględnieniem odbudowy zasobów przyrodniczych.
Podsumowanie
KPEiK powstał przede wszystkim jako plan transformacji sektora energetycznego, podczas gdy powinien być planem transformacji społeczno-gospodarczej prowadzącej do bezpiecznej, neutralnej klimatycznie i przyjaznej środowisku Polski. Takie całościowe podejście zapewnia integrację kwestii klimatu, przyrody, zdrowia publicznego, sprawiedliwej transformacji, energetyki obywatelskiej i kosztów zaniechania. KPEiK nadal przedstawia transformację głównie jako kosztowny proces inwestycyjny, podczas gdy w niewystarczającym stopniu pokazuje koszty społeczne i ekonomiczne zaniechania oraz korzyści wynikające z ambitnych działań. Tymczasem Polska już dziś ponosi wielomiliardowe straty związane z suszami, powodziami, degradacją ekosystemów, zanieczyszczeniem powietrza oraz utratą konkurencyjności gospodarki. Dokument powinien również obejmować harmonogram eliminacji subsydiów szkodliwych dla środowiska, zgodnie z rekomendacjami OECD, Komisji Europejskiej i ONZ. Ponadto transformacja energetyczna powinna być oceniana nie tylko przez pryzmat redukcji emisji gazów cieplarnianych, ale także przez wpływ na stan przyrody, zasoby wodne, zdrowie publiczne, odporność ekosystemów oraz jakość życia obywateli.